11.09.2011

Home sweet home

Witam Was Kochani,
Z góry przepraszam za długą nieobecność, myślałam, że znajdę choć odrobinę czasu na zamieszczenie kilku postów podczas pobytu w Stanach, ale niestety przeliczyłam się. Cały czas coś się działo, więc w gruncie rzeczy nawet dla samej siebie ciężko mi było wykrzesać wolną chwilę. W każdym razie wracam do Was po dłuuuugaśnej przerwie- bądź co bądź, ale nie było mnie jakieś 3 miesiące, więc mam nadzieję, że choć troszkę się stęskniliście ;)
Hmmmm... szczerze mówiąc nawet nie wiem od czego mam zacząć. Tyle się wydarzyło przez ten czas, że ciężko mi znaleźć początek ;) W każdym razie to co mogę Wam powiedzieć z całą pewnością to to, że niewątpliwie były to najlepsze wakacje mojego życia. Każdy dzień tam spędzony był wyjątkowy i absolutnie niepowtarzalny. Każdego dnia działo się coś innego. Nieodwołalnie i niezaprzeczalnie zakochałam się w USA, a zwłaszcza w Nowym Jorku. Zakochałam się do tego stopnia, że w dość szybkim czasie podjęłam decyzję, że po skończeniu szkoły ( a na szczęście został mi już tylko 1 semestr) chciałabym tam zamieszkać. Tak więc trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło zgodnie z planem ;)




  

  















6 komentarzy:

  1. Jasne, najlepiej to z góry przeprosić za coś, co już się stało:))

    OdpowiedzUsuń
  2. jeeej, zazdrooszczę i to bardzo :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Knitted Republic : Zdecydowanie zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna dupa z ciebie jest :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...