28.02.2011

Kreska eyelinerem w roli głównej

Dzień dobry Wszystkim :)
   Ze względu na to, że wiele osób pytało mnie jak wykonuję moją kreskę eyelinerem, postanowiłam, że wreszcie zbiorę się do kupy i pstryknę parę zdjęć "krok po kroku" jak maluję mój typowy dzienny makijaż- czyli właśnie kreskę.
Zdjęcia zrobiłam parę dni temu ale dopiero dzisiaj je wrzucam, ponieważ nie miałam wcześniej czasu na zamieszczenie tego postu- siły wyższe :)
    Z góry Was przepraszam za pierwsze zdjęcia, mogą być troszkę odpychające- ale niestety w tych dniach moja powieka była nieco opuchnięta i lekko zaczerwieniona- a wszystko "dzięki "  liftingującemu kremowi pod oczy z firmy NANTES. Słuchajcie, ja naprawdę nie należę do osób, które mają wrażliwą skórę bądź alergicznie reagują na jakiekolwiek kosmetyki. Powiedziałam, że wręcz przeciwnie- wiele razy testowałam przeróżne kosmetyki i nigdy mi nic po ich użyciu nie było. Natomiast to co uczynił z moimi powiekami ten krem, przechodzi ludzkie pojęcie. Zaraz po nałożeniu kremu skóra była fajnie nawilżona, lekko napięta, pomyślałam rewelacja ten krem! Nic bardziej mylnego!!! rano się budzę i nie wierzę własnym oczom! Moje powieki są spuchnięte, mocno zaczerwienione i co najgorsze niesamowicie swędzą!!  (zdecydowanie i całkowicie świadomie odradzam)
No, ale to taka "mała" dygresja, więc bądźcie wyrozumiałe :)
Wracając do mojego makijażu- mam nadzieję, że paru osobom pomoże mój wpis i łatwiej przyjdzie Wam wykonanie kreski eyelinerem :)

Zaczynamy! :D


Na początek, na całą powiekę  wcześniej potraktowaną korektorem pod oczy firmy maybelline, nałożyłam bazę pod cienie firmy art deco ( baza jest o wiele bardziej kremowa od bazy kobo i moim zdaniem zdecydowanie lepiej i przyjemniej się rozciera na powiekach, a dzięki drobinkom rozświetlającym sprawia, że nasze oczy wyglądają na bardziej wypoczęte)


Następnie całą powiekę pokryłam matowym cieniem firmy my secret matt nr 505.  Wyrównałam koloryt mojej poweki, a dzięki jasnemu odcieniu oko wydaję się nieco większe i bardziej "otwarte"


Aby podkreślić oko i nadać twarzy "wyraźniejszego" wyglądy zawsze podkreślam brwi. Z natury moje brwi są jasne i troszkę za rzadkie więc żadna henna się tutaj nie sprawdza. Dlatego też do ich przyciemnienia używam matowego cienia do powiek firmy my secret matt nr 507. Jest on bardzo trwały ale też bardzo kremowy dzięki czemu można nim troszkę popracować na powiece czy też brwiach.

Do utrwalenia efktu używam żelu do brwi firmy dax cosmetics w kolorze brązowym, żel dodatkowo podkreśla brwi i rewelacyjnie "trzyma" je na swoim miejscu przez cały dzień.

Następnie cienkim pędzelkiem nakładam żelowy eyeliner firmy elf.  Nakładam do zaraz przy nasadzie rzęs na całej długości powieki


Przy zewnętrznym kąciku oka rysuję małą kreskę nieco uniesioną do góry ( staramy się, aby nie była ona zbyt długa- w przeciwnym razie możemy uzyskać makijaż ala kleopatra, czyli bardzo przerysowany i nienaturalny

Następnie łączymy kręskę na powiece z najwyższym punktem "uniesionej" kreseczki w zewnętrzym kąciku oka...

... tworząc tym samym mały trójkącik

Wypełniamy linerem cały niewypełniony trójkąt



Ostatnim krokiem jest staranne wytuszowanie rzęs tuszem ( w zależności od potrzeb) ja akurat użwam tuszy pogrubiająco- wydłużającego firmy rimmel  glam'eyes lash flirt




Oko pręzętuję się w następujący sposób :)



Na koniec cały makijaż :) Mam nadzieję, że pomogłam Wam choć w najmniejszym stopniu w wykonaniu Waszej "idealnej" kreski :)
Buziaki :*

21.02.2011

Timeless shoes....

Jak wspomniałam wcześniej jestem totalną maniaczką butów. Każda okazja jest dobra na kupno nowej pary. Mam słabość do absolutnie wszelkiego rodzaju obuwia, zaczynając od saszek na płaskiej podeszwie, przez baleriny aż po niebotyczne czółenka. Jest to niestety bardzo zgubne w moim przypadku. Zdarza się, że kupuję buty pod wpływam chwili czy impulsu a po przyjściu do domu okazuje się, że wysokość obcasów zdecydowanie uniemożliwia normalne poruszanie się w nich lub ich kolor zupełnie odbiega od większości rzeczy z mojej szafy.Tak więc posiadam w swojej szafie kilka takich perełek, które w gruncie rzeczy na moich nogach gościły zaledwie parę razy bądź też wcale. 
No ale, każdy ma swoje słabości...
Buszując ostatnio w sieci wpadłam na piękne botki, które od razu wpadły mi w oko, długo się nie zastanawiając od razu kliknęłam "dodaj do koszyka". Ponieważ był to mój pierwszy zakup obuwia przez internet długo myślałam nad rozmiarem, jaki mam wybrać. Bałam się, że wybiorę odrobinę za mały i buty będą mnie uciskać.

Po długich oczekiwaniach dzisiaj otrzymałam paczkę. Buty pasują jak ulał i mimo swoich bardzo wysokich obcasów (13,5 cm) są stabilne i bardzo wygodne.



Pierwszy raz ...

Jak mówią, ten pierwszy raz jest zawsze najtrudniejszy...
Od dłuższego już czasu nosiłam się z zamiarem założenia swojego bloga na blogspot.com, a ponieważ od niedawna prowadzę blog również na pingerze- www.kazikowa2.pinger.pl, powiedzmy, że jest mi odrobinę łatwiej...
Dlaczego założyłam swój blog i o czym będzie?
Głównym powodem założenia mojego bloga jest fakt, że jestem totalnie szurnięta na puncie ciuchów, biżuterii, butów, torebek i wszelkich gadżetów.
Jeżeli chodzi o modę to mój stosunek do niej jest dość obojętny. Uważam, że ślepe podążanie za nowymi trendami i kopiowanie wszystkiego co zobaczymy na wybiegach jest po prostu bezsensowne, ważne jest, aby odnaleźć swój własny, indywidualny styl. Osobiście uważam, że swój styl odnalazłam, i w miarę możliwości będę chciała podzielić się z Wami moimi stylizacjami, przemyśleniami na temat mody, stylu i nowych trendów. Postaram się również moje posty zamieszczać regularnie. 
Mam nadzieję, że mój blog przypadnie Wam do gustu, więc nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić do lektury.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...